Tak, jest tak jakbym chciał, dlatego wspomagam klub finansowo jak tylko mogę - to wszystko po to, byśmy byli coraz słabsi
Zbyszku drogi - nie mamy właścicieli, którzy dysponują w zasadzie nieograniczoną gotówką, jak kiedyś Cupiał. Klubem zarządzają za to osoby uczciwe, które przejęły klub z masą długów, w dużej części wymagalnych "na już". W jaki sposób chcesz stworzyć silną drużynę, bijącą się o coś więcej, gdy zdecydowaną większość wypracowanych środków musisz przeznaczać na spłatę istniejących zobowiązań i bieżące funkcjonowanie? Wszystkiego naraz zrobić się nie da - a gdyby ktoś jednak próbował, to byłoby to obarczone ogromnym ryzykiem utraty płynności finansowej. Obawiam się, że kolejnego kryzysu już byśmy jako klub nie przetrwali. Więc zamiast marudzić, zacznij pomagać.