|
Ludzie, dajcie spokój. Głupio wyszło, ale nie stawiajmy tej sytuacji jako "być albo nie być" w Wiśle.
Założę się, że większość z tych najbardziej "obrażonych religijnie" ostatnio w kościele było 3 lata temu na ślubie kolegi, a Komunię przyjmowali na własnym bierzmowaniu.
Nie mieszajmy geopolityki i kwestii wiary do piłki (tak wiem, to Alon zaczął). Pomógł nam się utrzymać w bardzo dużym stopniu i za to Go rozliczamy, bo po to był sprowadzony, a nie w celu krzewienia takiej czy innej religii...
Pozdr OSC.N.
|