Wyświetl pojedynczy post
caucus
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#86241
Stary 02.07.2020, 21:44
forthy napisał(a):Wyświetl post
Krzysztof Kołaczyk w weszlo.fm, myślę bardzo ważny cytat:
"Co do Myślenic - mocno nalegałem, żeby najstarsze roczniki tam jeździły. To była moja decyzja, że nie mamy IV ligi. Uważam, że lepiej mieć szybciej U-17 i U-18 przy pierwszej drużynie, żeby chłopcy widzieli, że ta poprzeczka, do której chcą doskoczyć- czyli pierwsza drużyna - jest już w zasięgu, że można ją dostrzec."

W połączeniu z pierwszym transferem do CLJ (Tafara Madembo) można wysunąć wnioski na temat tego jak teraz prowadzona ma być polityka kadrowa Wisły.

Zapewne:
-1 drużyna (około 20-25 seniorów)
- U18, U17 z których najzdolniejsi (Buksa, Hoyo, Duda, pewnie inni) mają pukać do 1 drużyny z marszu
-wypożyczenia graczy nie łapiących się wiekowo do CLJ oraz nie mających szans na grę w 1 drużynie (tegoroczni Plewka, Balicki, Zdybowicz etc).

Zobaczymy jak to długofalowo wyjdzie, w PL jednak popularniejsze jest posiadanie drużyny rezerw.
Weźmy pod uwagę, że to, co w PL jest popularne, nie jest koniecznie sensowne. Tak naprawdę tylko Lech konkretnie ogarnia te rezerwy. Grają na poziomie ogólnopolskim, mają mnóstwo gówniarzy z akademii + doświadczonych zawodników z okolic Poznania, którzy będą w stanie oddać zakapiorom ligowym.

Na razie o takiej liczbie zawodników, którzy co roku wychodzą z Akademii Lecha możemy pomarzyć.

Dlatego zgadzam się z Kołaczykiem, że na tym etapie rezerwy nie są nam zbyt potrzebne. Mamy za mało zdolnej młodzieży, by sztucznie podtrzymywać jej obecność w klubie przez kolejny rok.

W dodatku gra w rezerwach na poziomie IV ligi niekoniecznie musi młodzież przygotować do gry w Ekstraklasie. Po CLJ zawodnicy mają 19 lat i to już ten czas, by zaczęli przebijać się wyżej. IV liga może cofnąć ich w rozwoju.

Ale w zamian za to musi iść konkretny plan. Każdy zawodnik musi mieć przygotowaną ścieżkę rozwoju. Trzeba takiemu Szotowi powiedzieć, że w tym sezonie widzimy go na wypożyczeniu np. w GKS-ie Katowice. Każdy jego mecz będzie oglądał członek sztabu szkoleniowego i raportował dyrektorowi sportowemu/trenerowi. Będzie też w stałym kontakcie z Szotem i podsuwał mu pomysły na dodatkowe treningi indywidualne, może nawet ogarniał je w dniach wolnych.

Chcemy, by rozegrał co najmniej połowę sezonu na środku pomocy i był w czołówce ligi w odbiorach i celnych podaniach. Wtedy z marszu w następnym sezonie będzie w pierwszym składzie jedynki. Oczywiście te cele muszą być realistyczne i osiągalne, ale rozumiecie o co chodzi.

Znacznie bardziej ucieszy mnie jeden wychowanek w pełni gotowy do Ekstraklasy po 2 latach działania tego systemu niż awans i utrzymanie się rezerw w III lidze.
Odpowiedz cytując