|
Postanowiłem sobie że nie będę się tu już udzielał, aczkolwiek ten absurd przebił granicę zdrowego rozsądku.
W czym Ojrzyński byłby lepszy? Bo potrafi wydrzeć mordę na boisku? Co Wam pamięć już zawodzi, czy za długo w domach siedzieliście?
Przecież Korona za Ojrzyńskiego to była banda drwali, a styl gry polegał na cięciu przy ziemi. Ktoś gra technicznie? Zaboli go raz, drugi to przestanie i problem z głowy. Tym chcecie grać?
Że to trener na lata? A jak dostał wolną rękę w Górniku i sam sobie sprowadził taką bandę z którą sam nie mógł się dogadać to już nikt nie pamięta?
Ludzie, zaparzcie sobie mięty, melisy, whisky z lodem wypijcie... Cokolwiek Was uspokaja. Nie mamy składu w którym bryluje Messi, a nasz trener nigdy nie będzie Kloppem. A wiecie dlaczego? Bo jakby nim był, to nie trenowałby Wisły. Bronimy się przed spadkiem, więc nie będziemy grać dyktując tempo przeciwnikom, nie będziemy kontrolować każdego meczu. Bo po prostu nie mamy na to materiału ludzkiego, zarówno wśród piłkarzy, jak i kadry trenerskiej. No, i jak widać również wśród niektórych kibiców, którzy oczekują cudów. Cudem Wisła obroniła się przed upadkiem, na jakiś czas wyczerpaliśmy swój limit.
|