Arek95 napisał(a):

Z przykładów na chwilę obecną! mogę podać chociażby:
Waldemar Fornalik -Trener, który robi robotę z drugim kolejnym klubem i który paroma odpadami z Esy składem powinien oscylować w połowie tabeli. Przemyślane a co za tym idzie trafione transfery niemal za darmo, a w dodatku wykorzystanie w pełni potencjału poszczególnych graczy czy to parę lat temu w Chorzowie czy teraz w Gliwicach zaowocowało, że o Fornaliku i jego ekipach co rok mówi się w kontekście zdobycia MP. W kadrze mu nie poszło? Sorry, ale od parunastu lat raczej nikomu nie wychodzi... I zanosi się że długo nie będzie.
Michał Probierz - Pomimo specyficznego stylu wypowiedzi, regularnego męczenia kibiców swoimi uzasadnieniami czemu to w meczu nie wyszło już 4 rok z rzędu z drugim klubem jest w czubie tabeli. Warsztatem sprzed X lat gdzie trener miał twardą rękę i miał być w szatni najważniejszy w Białymstoku do ostatnich kolejek bił się o mistrza, a z sąsiadką osiąga historyczne dla wyniki.
Maciej Skorża - Jak na realia naszej ligi trener bardzo dobry, w końcu 3x mistrzostwo, 2x puchar i 1x superpuchar mówią same za siebie. Warsztat trenerski miał serio niezły, a z trzema klubami bił się na najwyższe cele niemal do ostatnich kolejek w lidze. Pieniądze zrobily swoje i ciągnie go na ZEA jednak gdyby u nas w tej chwili przejął stery w Gdańsku, Białymstoku czy Szczecinie z paroma transferami mógłby zrobić ciekawy zespół w walce o MP.
Jacek Magiera - Jako trener elki zrobił dwa razy z rzędu Mistrzostwo i dołożył jeden puchar. Dla mnie gość może mieć papiery na dobrego trenera bo jako wzór i warsztat do naśladowania wzoruje się na poczynaniach "młodego" Smudy z czasów trenerki u nas lub Widzewie. Szczególnie na plus u niego było przygotowanie fizyczne i treningi rozpisane z ogromną dokładnością jeżeli chodzi o detale.
Dopiero gdzieś po tych gentelmanach jest szanowny trener Papszun.
Uzasadnienie było, więcej przykładów nie chciało mi się szukać, ponieważ nie mam czasu. Papszun ma teraz swoje 5 minut i chce je wycisnąć jak cytrynę w pełni je wykorzystując. Jednakże on NIC nie osiągnął na płaszczyźnie Ekstraklasy, tak samo jak Bartoszek czy Mamrot... Żaden z nich nie ma mistrzostwa, pucharu czy czegokolwiek. Największe jego osiągnięcie to awans z 1-szej ligi i to wszystko. On nie jest żadnym wyróżniającym się z trenerów w lidze oprócz biadolenia o koronawirusie w ostatnich miesiącach oraz hypem dziennikarzy na temat fantastycznych wyników Rakowa w paru spotkaniach...
Ponad to wątek w którym się wypowiadamy ma dotyczyć spotkania Górnik - Wisła, a nie najlepszego Polskiego trenera w Ekstraklasie. Zatem zakończmy dywagacje na ten temat.
|
Z trenerów aktualnie zatrudnionych w lidze wymieniłeś dwóch. W takim razie śmiało mogę potwierdzić, że teza postawiona przez użytkownika
pepe72 okazała się trafiona.
Nie wiem jak dokładnie wygląda warsztat trenera Papszuna, bo zwyczajnie mnie to nie interesuje. Mecze Rakowa oglądam tylko wtedy, gdy grają z nami. Jednak, jak już Czerepach wspomniał, jest w klubie od 5 lat, robiąc z każdym kolejnym sezonem krok w przód. Z tego co wyczytałem poukładał klub w swój sposób i kto wie jak daleko zajdzie.
Nie ma co porównywać osiągnięć Papszuna z osiągnięciami m.in Skorży czy Magiery - inny materiał zawodniczy i inne budżety mają do dyspozycji.
Wracając do samego meczu z Górnikiem, nie ma meczy łatwiejszych i trudniejszych. W każdym meczu gramy o 3 punkty i na 3 punkty jutro liczę.
