Dobra, mozna skonczyc pierdo*lenie o budowaniu formy, ktora ma przyjsc nie wiadomo w sumie kiedy. Podsumowanie 5 meczow po pandemii: nieistniejaca Wisla z Piastem, nieistniejaca Wisla z Legia, ktora wrzuca 3 bieg, dramatycznie wygladajaca Wisla z Rakowem, ktora ratuje najprawdziwszy boski cud w osobie Blaszczykowskiego, kompletnie beznadziejna Wisla w meczu z jeszcze bardziej beznadziejna Arka i to co widzielismy dzisiaj. Rakow o klase lepszy i minimum 2 klasy bardziej wybiegany i agresywny.
Nie wiem czy to brak sil, bo tak patrze na koncowke z Rakowem i w miare biegaja wiec sily chyba sa, ale to co doslownie odpier*dala Skoworonek, przechodzi ludzkie pojecie. Ja nie wiem dlaczego my nie mozemy trafic na kogos takiego jak Fornalik, ktory nie wymysla pilki noznej na nowo, nie szuka kwadratowych jaj tylko gra to co ma. Po jednym filozofie przyszedl drugi. Gral normalnie 4-4-2 czy 4-5-1 wygrywal wszystko jak leci, to juz mu sie zaswiecilo w glowce ze jest geniuszem trenerskim i bedzie tu swoje wizje uskutecznial i pod pretekstem âlicza sie punktyâ zaczyna przemycac wizje 3 srodkowych obroncow i wahadlowych. Malo tego, ku*wa, wahadlowym jest stoper o mobilnosci wozu z weglem, zerowa technika i kreatywnoscia, a na stoperze gra srodkowy pomocnik. Co dalej ku*wa? Wasilewski na szpicy? Co to ku*wa ma byc? 5 kolumne mamy w klubie ktora ma nas spuscic z ligi?
Co jest najgorsze: ta zjebana wizja âkontroliâ meczu, i pseudozabezpieczenia tylow tak bardzo mu sie usrala w glowie, ze nawet jak zagralismy z najgorsza w danym dniu druzyna w tym sezonie czyli Arka, to kopalismy razem z nimi po czolach na srodku boiska. No ku*wa mac, na tak gowniana Arke wychodzimy bez napastnika, nawet nie probujemy atakowac. Mamy Stolarczyka 2.0, ktory zamiast grac to co ma, ba! to co mu sie sprawdzalo caly czas i wygrywal mecz za meczem, zaczyna nowa religie tworzyc w sytuacji gdzie wystarczy, ze Korona wygra jeden mecz i zaczniemy robic pod siebie. Jeszcze raz sie pytam co to ku*wa ma byc

?!!!
Od tygodnia powtarzam do wszystkich spuszczajacych sie nad remisem z gowno Arka, ze zrozumiecie co odjebalismy w Gdyni jak Korona wygra pierwszy mecz. W ten weekend nam sie znowu po cudzie z Rakowem 10 dni temu, cudzie, ze Korona nie wygrala z Piastem, Zaglebiem i teraz Gornikiem usralo. Ile tych cudow mamy jeszcze w rekawie? Zaraz sie odwroci i Korona wygra mecz w 9, zeby szczescie wyszlo na zero, Arka gra z utrzymanym juz Zaglebiem teraz, a my co? Na Plock wyjdziemy z Janickim na 10? Kolejny mecz gdzie mozna bylo zamknac sezon to my jak nie Boguskim w ataku, to ku*wa Klemenzem na skrzydle probujemy cos zrobic. Skwornka trzeba za fraki i wstrzasnac raz drugi, bo ku*wa zarty sie skonczyly. Koniec ku*wa z fizolofowaniem.