|
Nic nie pominąłem. Słowo klucz - profesjonalizm.
U nas jest bez znaczenia czy jest przerwa czy rytm meczowy. Po przerwie zawsze spekulacje - czy trafiliśmy z formą na już, na potem czy nie wiadomo na kiedy, czy się rozkręcamy od razu czy jak się sezon będzie kończył.
Biadolenie, że przerwy za długie i za mało grania.
Gdy znowu gramy co chwilę to też źle, przecież co 3 dni to nie ma czasu nic ogarnąć, a co dopiero się zregenerować. 3-4 kolejki i wszyscy już przemęczeni.
Profesjonalizm. Widziałeś żeby w takiej Anglii czy Francji piłkarze nie mieli sił po 50 minutach? Tacy Angole grają okrągły rok, a w przerwie letniej latają po świecie grając pokazówki dla pieniędzy. Sił nie brakuje.
Chyba cały czas zapominam, że nasza liga to w gruncie rzeczy totalna amatorka. I nie ma co się porównywać do zachodu.
the future's uncertain
and the end is always near
|