Adenalix napisał(a):

|
Mieliśmy siły na 55 minut, później była tylko wegetacja na boisku. Nie rozumiem tego i uważam, że fizycznie prezentujemy się na dziś chyba najgorzej w całej lidze. Po drugie nie da się grać w piłkę i uzyskać korzystny wynik, gdy bronimy tak bardzo głęboko i nie ma żadnego utrzymania piłki z przodu, a ta wraca po 15 sekundach z powrotem. Mamy wielki problem fizyczny. Z tego bierze się niedokładność, brak odwagi w kreowaniu gry, brania odpowiedzialności. To dotyczyło dzisiaj wszystkich. Dodatkowo nie grało 9 piłkarzy, ale część z nich grała w Gliwicach i.... nie wygląda to dobrze przez Rakowem i Arką. Musimy być na czwartym miejscu od końca po 30 kolejce, gdyby jakiemuś mądremu betonowi przyszło do głowy zawiesić ligę przez play-off.
|
To był nasz 8 mecz w tym roku. Osiem spotkań przez ponad 5 miesięcy. Również nie rozumiem jak profesjonalny sportowiec może mieć problem z przygotowaniem fizycznym.
Po kilku minutach drugiej połowy było widać, że nie mamy szans utrzymać prowadzenia. To była rozpaczliwa obrona i wybijanie piłki byle dalej. Można przy odrobinie szczęścia wytrzymać tak kilkanaście minut. Ale nie 45, jeszcze z obroną taka jak nasza.
Całe szczęście, że jest plan aby dograć 37 kolejek. Bo gdyby miało ich być tylko 30 to byłoby raczej krucho.
Mecz z Rakowem to muszą być 3 pkt. Styl i sposób nieistotny, tylko zwycięstwo.