|
Na obronie Sadlok i Hołownia odpadają, myślę że zobaczymy obronę w zestawieniu Burliga , Hebert, Janicki, Klemenz. O Łukasza się nei martwię bo grał sezon lub dwa w Chorzowie na lewej także zna realia. Hebert jeśli nie połamie się na początku powinno być ok, Janicki... Mam nadzieję, że to będzie jego ostatni mecz w tym sezonie a później zastąpi go Lucas. Klemenz na prawej? Chyba najsensowniejsza opcja po warunkiem, że będzie grał do połowy boiska. W przeciwnym wypadku nadziewamy się na kontry i jest dupa, a tak to zawsze zostaje 3 z tyłu w linii i mogą coś jeszcze powalczyć.
Co do pomocy... środek musi dominować przeciwnika. Jeżeli Basha na treningach wyglądał równie słabo co w meczu w Gliwicach nie odpocznie mecz i wróci za tydzień. Jeżeli ktokolwiek miałby go zastąpić to tylko i wyłącznie Kuveljić w duecie z Żukowem. Co jak co, może i Kazach zawalił bramkę ale gość w poprzedniej rundzie czy ostatnio nawet jak mu nie szło to zawsze starał się jak najwięcej biegać żeby przeciąć jakieś podanie przeciwnika lub skasować akcję. Na "10" pod nieobecność Vukana zaryzykowałbym Wojtkowskim. Faktem jest, że chłopak jest chimeryczny, ale potrafi się zastawić lub urwać pomocnikowi/obrońcy spod opieki. Tudzież na tej pozycji mógłby pojawić się Chuca, który jest technicznie podobny do Kamila z tym że Hiszpan jest wolniejszy. Skrzydła to dla mnie Mak i Kuba, ewentualnie wariant Wojtkowski z Kubą. Skrzydła w tym meczu muszą być dynamiczne tylko po to by przy długim podaniu za plecy obrońców opanować piłkę i podciągnąć akcje maksymalnie pod pole karne. Jeśli w 7egłej na prawej stronie zagra jędrzejczyk toMak jest idealnym wyborem bo warszawiak nie będzie w stanie złapać Michała w biegu i będzie się ograniczać do znacznych fauli.
Atak? Wydaje mi się, że sprawiedliwie było by ustalić jasną sytuację w szatni bez względu na wynik. Tupta do 60/65 minuty potem Buksa/Turgeman (jeśli zdrowy w 100%).
W moim odczuciu NAJBARDZIEJ brakuje nam strzałów z dystansu!!! Jeżeli rozklepali już 3 gości i powiedzmy Vukan, Wojtkowski, Tupta czy ktokolwiek inny jest na 16 metrze to dlaczego nie uderzy w światło bramki!? Będąc na skraju pola karnego nasi zawodnicy jakby mieli zakodowane że nie MOGĄ STRZELAĆ TYLKO MUSZĄ DOGRAĆ DO PARTNERA WEWNĄTRZ POLA ŻEBY MIAŁ BLIŻEJ DO BRAMKI... Może to tylko ja zauważyłem, nie wiem, może mają za zadanie rozklepać obrońców... ale na Boga! Będąc niemal na środku bramki na 16 metzre mając przed sobą jednego obrońcę co za problem stanowi oddać strzał? Przecież nóż, widelec nawet i z 25 metra można oddać farfocla na bramkę a piłka się przypadkowo odbije od biodra, łydki lub kolana interweniującego i zmieni lot piłki w kompletnie drugą stronę myląc bramkarza.
Co do meczu to mam odczucia mieszane... Jeszcze rok temu po frajersko przegranych derbach przed meczem z Warszawą obawiałem się o 0-4 a skończyło się dokładnie odwrotnie... Po pokazie niemocy i bezsilności w Gliwicach obawiam sie przebicia rekordu "0,7 zgłoś się", aczkolwiek póki piłka w grze przy obecnym stanie nawet i remis będzie sukcesem.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez Arek95 : 03.06.2020 o godz. 13:43.
|