xanti1906 napisał(a):

|
Piast był o wiele lepszy, ale jeśli mogę naiwnie poszukać powodów tego stanu rzeczy, to wskazałbym na szybko straconą bramkę i boisko, na którym nasi piłkarze czuli się fatalnie i nie potrafili podać piłki z odpowiednią mocą.
|
Też na to zwróciłem uwagę.
Murawa była, co prawda taka sama dla obydwóch drużyn, ale od samego początku było widać, że jest bardzo "tępa" i wolna. Podania wymieniane po ziemi od samego początku przez naszych piłkarzy były przeraźliwie wolne, co wykorzystywali zawodnicy Piasta, dopadając do wolnych podań, przecinając je i odbierając toczącą się piłkę.
A stan tej murawy dobrze było widać w zbliżeniach, zwłaszcza w okolicy pola karnego.
Nie twierdzę, że Piast celowo tak przygotował murawę, choć wcale by mnie to nie zdziwiło, skoro wiadomo, że Wisła jest drużyną, która chce szybko wymieniać podania dołem.
Z drugiej strony, można było zapoznać się ze stanem murawy w trakcie rozgrzewki i ewentualnie pomyśleć o modyfikacjach taktyki.
Tak czy owak to Piast był lepiej przygotowany i do meczu i do jego warunków.
Nie cierpię "smutnego Waldka", ale trzeba przyznać, że potrafi dobrze pracować z drużynami, z którymi jest na co dzień. Repra to zupełnie inna sprawa.