Ten mecz to była totalna kompromitacja w wykonaniu całej naszej drużyny. Od wyjścia z szatni głowy spuszczone na dół z rezygnacją i niechęcią. Szkoda sie tu pastwic nad każdym z osobna ale też przemilczec nie sposób. Buchal wpuścił wszystko co szło w bramke, jakby Parzyszek miał lepszy celownik to mogły by się powtórzyć statystyki z Legii bo chłop był jak sparaliżowany. Rafał Janicki spóźniony zawsze o dwa kroki i totalnie nie widoczny. Hebert chyba jeszcze słabiej niz Rafał, co mi sie rzuciło w oczy to to że był najgrubszy na boisku

. Maciek Sadlok troche pobiegał na wachadle i to tak bardziej od połowy do lini pola karnego i tyle. Z przodu zero produktywności i zagrożenia a z tyłu zero bronienia, brak sił, nie wracał gdy Piast robił kontry. Bury pare razy coś tam wybił na ślepo i poprzeszkadzal Piastowi ale po co gość wychodzi do przodu i ustawia sie do rozgrywania skoro każdą piłkę jaką dostaje gra do tylu do stoperow w dodatku zajmuje mu to z 5 sekund czym skutecznie kończył każde nasze wyjście do przodu. O Zhukovie nie ma nawet co napisać bo widziałem go tylko jak podał do przeciwnika przed golem na 2:0 Vukan większość meczu na chodzonego a jak już coś próbował to nie wychodzilo. Do Bashy akurat nie mam pretensji z tego względu że chłop z tego co było widać i słychać w przerwie od ligi leczył jakiś uraz i dopiero niedlugo przed meczem wrocil do treningu. Wojo jak wszedł wyglądał dużo lepiej, przynajmniej jak wszedł to próbował coś szarpać. Dał sie sfaulowac kilka razy w okolicach pola karnego. Kuba na dziwnej pozycji ustawiony w dodatku co kamera na niego najechała to grymas bólu na twarzy, obym miał złe przeczucia ale tfu tfu. Olek Buksa pokazywał sie do podań, widoczny na boisku, zagrywal do przodu, co prawda sporo piłek poszło w las ale wg mnie tak trzeba grać. Tupta nieobecny totalnie. Mógłby wyjść za niego pan Kmiecik może by przynajmniej się pokazał do kilku podań a nie bawił w chowanego cały mecz. Trener hmm oglądałem trochę tej kolejki i ze wszystkich drużyn to my prezentowaliśmy sie po tej przerwie najgorzej to jedna ogólna uwaga a co do meczu to dla mnie niewytłumaczalna decyzja o wyjściu Bashy po takiej pauzie w pierwszym składzie gdy na ławce jest Wojo, Chuka, Pawłowski, o ile w obronie wiele możliwości rotacji nie było to w pomocy już tak. W dodatku całkowity brak lewego skrzydłowego i w sumie prawego też bo Kuba "grał" głównie w środku. A no i żółte kartki naszych pod koniec meczu to już jawny sabotaż chyba po to żeby nikt akurat pana xyz nie winił za najwyzszy wpier.. Z Legią u siebie w historii