|
Przecież taki jest pomysł - wystarczy jedna trybuna - w naszym wypadku chyba od strony al 3 maja.
Co do atmosfery to bywałem na meczach wyjazdowych, gdzie grupa 500 kibiców potrafiła zrobić dobra atmosferę. Zresztą naprawdę 90% klubie w Polsce i potrafi zgromadzić 1000 w do młyna i jakoś żyją. Nawet w Ekstraklasie : Wisła Płock, Piast, Zagłębie, nie jeden mecz koleżanki...
Pewnie, że nie ma co porównywać z 15-20 tysiącami osób. Jednak zrobi to różnice piłkarzom - będą mieli się z kim cieszyć po golu, sędzia będzie czuł presję przy ewentualnym karnym. A i w transmisji c+ nie będzie musiał puszczać dopingu z taśmy, tylko podkręcić trochę głośność...
Kto powinien dostać bilety - ci którzy mają ochotę dopingować. 500 dla ultrasów, 500 na licytacje i z głowy...
Co do kosztów ochrony, to z racji tego że nie będzie to impreza masowa większość kosztów odpada. Nie trzeba straży, pogotowia, można wynająć 5 ochroniarzy bez licencji, nie trzeba prosić o zgodę na organizację takiej imprezy.
Co do pomysłu oddania tych biletów dzieciom/pracownikom służby zdrowia. Poważnie? Przykład derbów przy Kałuży nic was nie nauczył?
- bez ultrasów, bez ludzi regularnie chodzących na stadionie atmosfera będzie beznadziejna. To żadna reklama dla nas (bilety można, wręcz należy przeznaczyć dla nich, gdy stadion będzie w pełni otwarty), nie zachęci ich to do chodzenia na mecze...
- jaka macie pewność, że część z nich to nie będą kibice Wisły? Pamiętacie Derby? Chcielibyście słuchać doping z ich strony dla naszych przeciwników...
|