A ja uważam jeszcze inaczej

O tzw przygotowaniu fizycznym do sezonu można zapomnieć. Wszyscy startują z tego samego rozleniwionego poziomu, więc wartości nabiorą indywidualne umiejętności piłkarzy.
Moim zdaniem mamy bardzo dobrych piłkarzy więc - może oprócz Legii i Lecha - dlaczego mamy nie patrzeć z optymizmem na resztę sezonu?