Na pierwszy ogień poszedł futbol. Nagle okazuje się, że w Ekstraklasie jest dobre kilkadziesiąt przypadków, w samym Krakowie â w dwóch klubach â grubo ponad trzydzieści! I to wszystko wśród tych, którzy nie zauważyli u siebie żadnych niepokojących objawów.
https://weszlo.com/2020/05/05/jak-co...stanowski-198/
Skoro w Cracovii jest 13, to u nas musi być co najmniej 20, żeby było "grubo ponad trzydzieści".
Jakoś specjalnie nie dziwi, wystarczy, że na obozie w Turcji klub zetknął się z zakażoną osobą, albo w samolocie do Turcji ktoś taki był, albo na lotnisku w Berlinie, albo Hebert przywiózł z Japonii.
Wiele nie trzeba. Trzymajmy kciuki, żeby w tym momencie nikt nie był zakażony.
A jeśli tak będzie, to nam to wyjdzie na dobre, bo przeciwciała oznaczają, że może uda nam się uniknąć zakażenia w trakcie sezonu.