|
Chodorowskiego nie straciliśmy, był zatrudniany na czas okienka transferowego i z końcem lutego skończył pracę u nas i tyle. Oczywiście jak duży udział miał przy tym udanym oknie nie wiemy, pewnie dołożył swoją cegiełkę, ale ogólnie to tylko pokazuje, że wreszcie mamy zarząd z głową na karku, że się decyduje na takie niestandardowe rozwiązania i robią to dobrze.
|