|
Mam nadzieję, że to wszystko jest robione z troski o klub. Kubę uwazam za jednego z niewielu ludzi godnych podania ręki, honorowych, z zasadami. Być może po prostu po tym co w zyciu przeszedł i co Wisla przeszła przez ostatnie lata nie było pewnego kandydata na to stanowisko i woleli dać "swojego". Chcąc nie chcą całe środowisko wislackie się wyjebalo, i nawet nie bylo opcji na prezesa dać kogoś kto byl z Wisłą związany na przestrzeni ostatnich lat, bo każdy kto coś znaczył to siedzial w układzie, albo widział co się dzieje a nic nie zrobił z tym. Także pozostała opcja, albo brać z rodziny/znajomych albo kogos obcego. W sumie lepiej już, że postawiono na brata Kuby niż na kolege Obidzińskiego czy Krolewskiego, bo wtedy dopiero by bylo, że uklady i kolesiostwo. No nic, zobaczymy dokąd nas to wszystko zaprowadzi. Szkoda, że jest ta zjebana udawana pandemia bo w naszej sytuacji to kolejny cios, i nie dość, że po kieszeni znowu dostaniemy, to jeszcze teraz jak juz klub jest przejęty przez trio to sytuacja stoi miejscu i musimy czekac na realne efekty ich pracy i pomyslów na Wisłę teraz, po erze TSu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|