To jest naprawde jakis boski cud czy wrecz interwencja, ze my tak zaczelismy tę rundę... nieprawdopodobne. 14 ptk w 6 meczach, które zapewnią istnienie klubu.
Wyobrażacie sobie co by bylo gdybysmy wystartowali "normalnie" grajac w kratke raz sie wygra, raz sie przegra, a raz zremisuje i odrabiali srednio punkt na kolejke, bo przeciez tak naprawde wszystko sie wygra/odrobi w rundzie finałowej? Jak bardzo bylibysmy w dupie teraz? I jaki byłby kwik calej Polski, ze liga ma grac bo trzeba ratować Wisłę Kraków? xD A tak wiadomo, ze to po prostu PZPN jest pojebany
Naprawde to jest az niemozliwe jak blisko kataklizmu bylismy.... jak sie nad tym zastanowic, to wygralismy w totka.