|
Witajcie! Może znajdzie się ktoś zorientowany w temacie, kto będzie znał odpowiedź na moje pytanie. Od 2 lat z przyjaciółmi jeździmy na niemal na każdy domowy mecz Wisełki. Zawsze parkowaliśmy w zaułku nieopodal knajpy "Błonia Bistro". Aktualnie jest tam już zamknięty wjazd na plac budowy jakiegoś bloku. Nigdy nie mieliśmy problemów z policją aż do ostatniego meczu z Lechem. Po meczu, za wycieraczką mojego auta i tych którzy tam zaparkowali pojawiła się kartka z wezwaniem do wstawienia się na komendę w celu złożenia wyjaśnień. Dodam, że nie stanąłem na trawie ani nie zablokowałem przejścia czy przejazdu. Rozumiem, że już tam nie wolno parkować i mogę spodziewać się mandatu. Tylko skąd tak z dnia na dzień ta akcja z kartkami za szybą. Wcześniej nie było problemów z zostawianiem auta w tamtym miejscu...
|