Drozd napisał(a):

|
Czym TS motywuje wątpliwości w sprawie przekazania praw do herbu i nazwy spółce zarządzającej sekcją piłki nożnej Wisły Kraków ? Dlaczego takich wątpliwości TS nie miało sprzedając tą spółkę księciu z Kambodży? Przecież niejaki Wisłocki był obecny podczas zawierania umowy. Gdzie wtedy były jego wątpliwości? Sam ten fakt nakazuje nieufnie oceniać intencje zarządu TS. Moim zdaniem wraz z pojawieniem się trójki ratowników kończy się złoty okres dla wszelkiej maści "działaczy" którzy doili Wisłę ile się dało mając przy tym usta pełne frazesów o wierności itp. Nie mówię tylko o ostatnim okresie całkowitej degrengolady która prawie doprowadziła o upadku najstarszego klubu w Polsce. Mówię o całym okresie od roku 97 kiedy Wisła z dnia na dzień stała się jak na nasze warunki krezusem. Od tamtego czasu przysysały się coraz to nowe pijawki i ssały, tworząc coraz to nowe tego ssania sposoby. Teraz kiedy pojawia się perspektywa utraty jakiejkolwiek możliwości ssania zaczyna wychodzić szydło z worka.
|
Już Ci mówię jaka jest narracja obecnie:
- nie chcą zrobić czegoś niezgodnie z prawem, bo boją się ze dosięgną ich konsekwencje niegospodarności.
- uczą się na błędach, dlatego są powściągliwi w działaniach w obliczu transakcji z kambodzanskim cyrkowcem
I tak będą to motywować.
Proponuję znaleźć odpowiednie rozwiązanie torpedujące tą irracjonalną argumentację, zamiast skakania sobie do gardeł tutaj