Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23128
Stary 05.03.2020, 21:33
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Dlatego nie wstąpię do socios, żeby kumaci przegłosowali że moje wcześniejsze wpłaty mają iść na patoli z TS po moim odejściu (hipotetyczna sytuacja po powrocie Wisły do TS). Nie chodzi o same pieniądze, ale gdzie mogą trafić.
Bez urazy, ale brzmi to, delikatnie rzecz ujmując, jak tania wymówka. Zanim (nawet hipotetycznie) SA mogłaby wrócić pod skrzydła TS-u, upłynie jeszcze multum wody w (nomen omen) Wiśle, a większość pieniędzy, które mógłbyś wpłacić, trafi do SA. Nie wspominając już o tym, ile czasu i pieniędzy z wpłat socios już przekazali do SA.

Więc jeśli chcesz akurat w tym momencie, po ponad roku funkcjonowania socios i na prawie rok przed upływem terminu na zakończenie negocjacji TRIO-TS, przekonać mnie, że najważniejsze jest dla Ciebie to, że jakaś "resztówka" z wpłaconych pieniędzy na koniec trafić może do SA będącej już w rękach TS, to... no... nie no, słabe to jak cholera. Uwierzyłbym w to, że nie lubisz socios, że nie lubisz osób w socios, że nie lubisz Serka czy prezesa albo im nie ufasz i dlatego nie wstępujesz do socios. Albo że nie masz kasy. I OK, nie miałbym z żadnym z tych uzasadnień problemu. Bycie w socios nie jest niczyim obowiązkiem, jest w cholerę innych możliwości wspierania Wisły.

Ale zaprezentowana argumentacja brzmi jak dorabiana naprędce i na siłę ideologia, bo akurat wpadło Ci do głowy jakby się tu wytłumaczyć z tego, że ciągle gadasz co socios powinno, ale nie za bardzo wiesz co powiedzieć, żeby się odczepili z tym argumentem, że przecież w socios nie jesteś... no, słabe... :/

serek.c2 napisał(a):
Cały czas wspieramy zarządzających SA jak tylko potrafimy, nie raz pisaliśmy, że uważamy, iż spółka powinna trafić w ręce Panów BJK. Staramy się jednak nie podsycać konfliktu, a skłonić (przede wszystkim TS) do spełnienia przynajmniej części warunków stawianych przez "Trio". Rozmowy cały czas trwają, ale powoli dochodzimy do ściany (co wyraziłem choćby na tt). Jeśli się od niej odbijemy, stanowisko będzie jasne i czytelne.
Główny problem polega na tym, że robicie to sami, w zamkniętym gronie, gdzie ustaliliście linię neutralności za wszelką cenę (nie będę teraz oceniał czy słuszną i jakie argumenty przemawiają za tym, czy macie rację), a "lud" domaga się, żeby decyzja o tym, jaka powinna być prezentowana oficjalna linia stowarzyszenia zapadła w głosowaniu ramach mitycznego "współdecydowania".

Ponieważ z grubsza wiadomo, jakie są poglądy większości "zwykłych" socios na tę sprawę, z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że gdyby było glosowanie, zostałaby wybrana linia bezwarunkowego opowiedzenia się po stronie trio i ostrego nacisku na TS. Więc obraz dla przeciętnego obserwatora wyłania się taki, że bronicie się rękami i nogami przed tym, żeby taka decyzja została podjęta. A to już doskonała pożywka dla spiskowych teorii dziejów. Postępując tak a nie inaczej, choćbyście nie wiem w jak "dobrej wierze" chcieli bronić tej neutralności do ostatniej kropli krwi, musicie wziąć na klatę, że taki będzie efekt.

Kwestia przejęcia SA jest dla zdecydowanej większości ludzi być-albo-nie-być klubu, zdecydowanie ważniejszą od tego, że raz na kwartał mogą sobie zagłosować czy kasa ma iść na boisko, szatnię czy kontrakt zawodnika. Nie liczcie na to, że ludzie wam odpuszczą w tym temacie.
Odpowiedz cytując