kotyrek napisał(a):

Wszystko sie zgadza tylko, ze to jest opinia kibica - myślącego sercem. Kiedy idę na mecz i mam szalik w ręce mam podobne przemyślenia.
Ale jest też druga strona biznesowa.(książkowa) Popatrz na to całkowicie z boku. Gdy spółka córka ma kłopoty to "wynajmuje się" na rysku specjalistów do restrukturyzacji. I oni ją "naprawiają". Patrząc tymi kategoriami Wisłocki bardzo dobrze "zarządza". Podpisał umowę z managerami uznanymi na rynku. Ci utrzymują Wisła na rynku (ekstraklasa), zmniejszają zadłużenie (prezentacja Obidzińskiego), tworzą pozytywny wizerunek spółki itp. Ci managerowie ściągnęli kolejnych specjalistów w swoich dziedzinach (człowiek z banku, człowiek z Rakowa itp), którzy budują podstawy zdrowej spółki. Gdyby Wisła była na giełdzie prawdopodobnie jej kurs by teraz szybował.
Jest tylko jeden problem żeby tak ocenić (pozytywnie) pracę prezesa TS. Nie on ich ściągnął tylko sami sie zgłosili bo to kibice Wisły.....
|
Jest jeszcze jedno, "ale". Prezes spółki musi się liczyć z opinią publiczną i dbać o pozytywny PR. Stąd tyle wydatków właśnie w tym zakresie wśród wszystkich odnoszących sukces korporacji. To jak obecnie postrzegany jest TS nie jest, oczywiście w dużej mierze winą Wisłockiego, ale biorąc pod uwagę nastawienie kibiców (źródło finansowania TS) do Towarzystwa po ostatnich latach, wypadałoby zrobić wszystko, aby ten obraz uległ poprawie. Nie przeczę też, że trochę zrobiono w tej sprawie, ale konflikt z trio na pewno nie działa na korzyści TSu.