Już dwa dni po Derbach, a w głowie ciągle plątanina myśli. Czy to był sen, czy jawa? Wisełka zagrała tak, jak powinna była zagrać. Czyli koncertowo. Od początku do końca. Brawo! Tak dalej trzymać!
Tak sobie też myślę, że w sumie to bardzo dobrze, że trenerem sąsiadki jest pan Probierz. Ja mu tam życzę jeszcze wielu lat na ławce trenera Pasów.
