|
Mówiłem, że JŻS i tyle w temacie?
To był mecz. W pierwszej połowie zero gry z obu stron. W drugiej ta dramatycznie słaba judovia, która nic nie pokazała, doslownie nic, nawet nie bylo momentu żeby po ich akcji czy strzale serce zadrżało - najwięcej strachu to Wasyl narobił swoim wybiciem.
A my w drugiej połowie rozpędzeni i dojechaliśmy gamoni 3:0 - oczywiście sędzia ślepy oszust, albo wlasnie z jakimś wzrokiem dojebanym skoro tam dojrzał faul na tym varze... oszukał więc oficjalnie 2:0.
W końcu mamy meżczyzn w druzynie a nie zniszczonych psychicznie chlopców, ale myślę, że jak się ma w ekipie takich kotów jak Zukow, czy Basha, czy Wojtkowski, a na obronie stoi Hebert, do tego żywa legenda jak Kuba to automatycznie podskakuje poziom calego zespołu i tez się chce zapierdalać z tymi Panami. I tak własnie wygladal ten mecz, walka o każda piłkę, twarda gra, chwilami pokaz umiejętności w wyrywaniu się z piłką spod opresji rywala jak Żukow czy Savicevic. No i zajebiście.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|