Żydki kolejny raz sprowadzone na ziemię. Starozakonni jak zwykle bez jakości i pomysłu, licząc na jakiegoś farfocla. Na Reymonta dzięki błędowi naszych się udało ale fart zawsze się kończy. Ich wysokie miejsce, to tylko i wyłącznie zasługa dennego poziomu ligi i niczego innego. Kunszt trenerski ich pseudofachowca na ławce po raz kolejny zweryfikowany. W marcu przez Wisłę, w lipcu pewnie przez jakiś Uzbeków, Czeczenów lub Lapończyków. Ich najlepszy sezon w lidze od 60 lat to być może jakiś wymęczony brązowy medal MP oraz przypadkowe zwycięstwo w derbach. Po raz trzeci z rzędu sklepani na swoim stadionie. Co za frajerzy

.
Jesteśmy na fali ale do dobrej gry sporo jeszcze brakuje. Ósemka na wyciągnięcie ręki ale trzeba mocno oglądać się za siebie.