Co tu taki zastój i cisza?
Jeden mecz zremisowany i juz o TOP8 i pucharach nikt )oprócz jednej osoby) nie chce mówić?
Niby zakladaliście, że możemy zremisowac jakiś mecz, no jest remis, to dawajcie teraz, że wygramy wszystko do końca to będzie top8.
Poza tym dzisiaj ciho bo był remis, a jutro zwycięstwo i co, znowu będzie festiwal onanizmu w tym temacie?
Sorki za ironię ale mnie rozpierdala ten tok rozumowania ekspertów na zasadzie, że jak jest wygrana, a najlepiej kilka to pilkarz dobry, trener dobry, gramy o mistrza, a jak jest porazka to patalachy, trener się nie zna i gramy o utrzymanie.
To trochę tak jakby przepowiadać pogodę na wczoraj
