|
Jakbyśmy wygrali dzisiaj, a w następnych meczach dostali 4 razy w dupę, to też byśmy wylądowali w grupie spadkowej.
Nie czas na płacz, pewnie, że szkoda tego meczu, ale teraz trzeba się spiąć, bo ciężki maraton przed nami. Zdobyliśmy 10 punktów na 12 możliwych, każdy z nas w ciemno brałby taki wynik przed rozpoczęciem rundy. Bardziej mnie martwi fakt, że z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej oddajemy inicjatywę przeciwnikowi. Musiało się w końcu tak skończyć.
Oby to podziałało jak zimny prysznic na piłkarzy. We wtorek pierwszy sprawdzian.
|