Dobrze, że jest ten temat, który studzi mój entuzjazm...
Jeśli wygramy z Płockiem (u buków jesteśmy faworytem), a Jaga nie wygra z Lechem (również tak wskazują kursy), to do 8. miejsca tracić będziemy ledwie 3 punkty, a przed nami jeszcze 6 kolejek...
Tzn. ja myślałem, że to tylko 3 punkty. Dzięki wam dowiedziałem się, że to AŻ trzy punkty i nie ma realnych szans ich nadrobienia. Zero, bajki dla idiotów - 3 punkty i 6 meczy... To już nie optymizm tylko deblizm wierzyć w odrobiebie takiej ilości...
Byłem też w błędzie sądząc, że to dobrze iż taka seria nam się trafiła. Na szczęście temat ten sprowadził mnie na ziemie - szanse na wygranie 6 meczów pod rząd są dużo mniejsze niż na wygrania jednego meczu pod rząd! Dlatego stosując logikę "realistów" tego tematu - wygrywając z Koroną, obniżyliśmy swoje szanse na zwycięsto z Płockiem. Mało tego - Płocczanie je zwiększyli - wszak mają już trzy mecze bez zwycięstwa, a niestety każda seria się kiedyś kończy...
Dlatego w tych ciężkich dniach, powinniśmy na najbliższym meczu ruszyć głową i wspierać drużynę gości. Wszak - przed nami derby. Jeśli wygramy (nie daj Boże!) z Nafciarzami, nasze nie specjalnie duże szanse w derbach jeszcze bardziej zmalają. No bo - bez jaj - 7 meczy pod rząd wygranych? Nie ma szans!
Także Płock do boju w sobotę!
====================
A bez sarkazmu to ten temat, który miał być z natury rzeczy optymistyczny stał się swoją własną parodią...
Do osób obstawiających wyniki meczy Wisły w najbliższych kolejkach: jeśli się w to bawicie, twierdząc że nie ma szans na ósemkę, to musieliście zrobić też symulację wyników Wisły Płock/Jagielloni/Rakowa i Zagłębia. Wrzućcie je - w przeciwnym wypadku wasze typy nie mają sensu.
A dla optymistów mam tabelkę jak może wyglądać tabela ekstraklasy przy dwóch naszych zwycięstwach, już xs tydzień w środę:
8. miejsce z dwoma punktami straty do miejsca siódmego.
