pepe72 napisał(a):

mecze bezpośrednie z drużynami 8+ (i mecze do rozegrania):
8. WPłock - 1 mecz, przegrany, 1:2 (w) - my (w), Raków (d), Arka (w), Korona (d), Jaga (w), Śląsk (d), Craxa (w)
9. Jaga - 3:0 (d), 2:3 (w) - Lech (d), Pogoń (w), Śląsk (d), Craxa (w), WPłock (d), ŁKS (w), Piast (d)
10. Raków - 0:1 (w) - Piast (d), WPłock (w), Pogoń (d), Śląsk (w), ŁKS (d), MY (w), Zagłębie (d)
11. Zagłębie - 4:2 (d), 1:0 (w) - Śląsk (d), ŁKS (w), Lechia (d), ŁKS (w), Lechia (d), Pogoń (w), Korona (d), Raków (w)
12. Górnik - 1:0 (d), 2:4 (w) - Pogoń (d), Lech (w), Craxa (w), ŁKS (w), Lechia (d), Piast (w), Legia (d)
14. Korona - 1:1 (w), 2:0 (d) - Lechia (d), Śląsk (w), ŁKS (d), WPłock (w), Piast (d), Zagłębie (w), Lech (d)
15. Arka - 0:1 (d)
16. ŁKS - 4:2 (w), 4:0 (d)
Pogrubione te zespoły, z którymi mamy gorszy stosunek meczów bezpośrednich. Wyniki z punktu widzenia Wisły, np. 0:1 znaczy, że przegraliśmy
|
Trzeba wygrać i z Płockiem i Rakowem, aby mieć z nimi lepszy bezpośredni bilans.
Patrząc na to z kim grać będą powyższe drużyny, to właśnie Płock ma teoretycznie najłatwiejszy terminarz, tyle tylko, że oni są po prostu słabi. Wczoraj Zagłębie stwarzało większe zagrożenie.
Będzie też dużo meczów czołowej siódemki z drużynami ww. - to jest Polska Ekstraklasa, tutaj nie ma faworytów, więc losowość wyników może zadecydować o tym, że 43p. którymi się tutaj posługujecie niekoniecznie będą miały przełożenie na rzeczywistość - rzadko zdarzają się takie serie zwycięstw (5x Płock, Śląsk i My*) oraz porażek (My oraz ŁKS) jakie miały miejsce w tym sezonie. To wszystko plus 3 spadkowiczów w tym sezonie sprawia, że liga teraz powinna się bardziej spłaszczyć: ŁKS był dużo lepszy od Pogoni, Arka wygrała z drużyną środka tabeli, o której wszyscy mówili, że niegroźny jej spadek, Korona z nami zagrała najlepszy mecz na wiosnę, choć stężenie szrotu jest tam wysokie, to taką grą będą w stanie urwać komuś pkt.
Dobrze wyglądają Legia, Cracovia, Lech i Piast. Pogoń po odejściu Buksy IMO jest dużo słabsza jak na jesień, ale nadal ma sporo jakości. Śląsk się nie osłabił (choć nie uważałem ich za mocną drużynę, to jednak regularnie punktują), a Lechia jest niewiadomą - dla Nas lepiej by było, gdyby jednak tracili sporo punktów, a terminarz mają nieprzyjemny (wyjazdy do drużyn walczących o utrzymanie: Górnika, Korony, Zagłębia +Pogoń, a u siebie mecze z mocnymi rywalami: Legia, Cracovia oraz derby z Arką).
Prawda jest taka, że w tych 3 kolejkach, na 21 meczów bez naszego udziału, praktycznie każdy wynik jest korzystny dla Nas (niektóre wyjaśnią się w 30. kolejce - np. Arka-Raków, Lechia-Piast).
Po roku cierpienia i tych wszystkich upokorzeniach po ludzku należy nam się hollywoodzki happy end ;D