Zostało na tyle dużo meczów, że nie ma się co bawić w analizę, jakie kombinacje potrzebne. Lepiej myśleć w kategoriach średniej punktów. Zostało 7 meczów, mamy 6 punktów straty do ósmego i 2 punkty przewagi nad 14. Wszystko jeszcze możliwe... w obie strony.
Jeśli chodzi o ósemkę to problemem nie jest strata punktowa (choć trudno nie zauważyć, jak szybko stopniała dzięki kombinacji dobrych meczów, w zasadzie wszyscy z miejsc 8-12 tracą seryjnie punkty), a to ile zespołów mamy do przeskoczenia. Bo czy zdobywanie średnio 1 punkt więcej na kolejkę niż Wisła Płock (8. miejsce, 6 punktów przed nami) jest trudne do wyobrażenia? Powiedziałbym, że to realne. Ale zdobywanie średnio punkt więcej niż Wisła Płock, Jagiellonia, Zagłębie, Raków, Górnik? To już ciężej, wystarczy że jedna z tych drużyn złapie dobrą serię i będzie punktować po prostu równie dobrze co my i
Hello Grupa Spadkowa my old friend....
Jeśli chodzi o utrzymanie, to jestem optymistą. Jeszcze na początku jesieni musieliśmy liczyć, że będziemy dobrze punktować
i pozostałe trzy drużyny walczące o spadek będą grały kaszanę, bo musieliśmy odrabiać. Dziś jesteśmy przed nimi i mamy całkiem blisko do Górnika, a nawet Rakowa i Zagłębia. Więc nawet jeśli taka Arka teraz złapie super formę (to Ekstraklasa, nie zdziwię się), to wystarczy że będziemy punktować trochę lepiej niż któraś z tych trzech drużyn i i tak jesteśmy uratowani. To spory komfort.
Tak czy inaczej, trzeba wygrywać oczywiście

A kilka ciężkich meczów przed nami. Jak z maratonu z czołówką wyjdziemy nie będąc w strefie spadkowej, to będę już całkiem spokojny o utrzymanie.