Co do gry... przychylam sie ku opinii z artykułu na Weszło (albo chcialbym zeby tak bylo), ze ta gra nasza dzis, ktora byla nie do ogladania wynikala z tego, ze Skowronek chcial zebysmy tak zagrali. Jego słynne "mamy byc skuteczni" chyba miało własnie ucielesnienie dzisiaj. Oddalismy im pilke, bronilismy sie czasami cala druzyna na 40 metrze od bramki i Korona troche zglupiala (chociaz i tak tworzyli sobie jako takie sytuacje), bo chyba liczyli na nasz ciagly napór i swoje kontry.
Druga rzecz, która mi sie spodobala... to faktycznie nastawienie Skowronka na wynik i to, ze ma w dupie konwenanse

Pamieta ktoś zeby kiedyś 6 nominalnych obroncow bylo u nas na boisku w jednej chwili jak to mialo miejsce po wejsciu Holowni? I malo tego, ustawienie z 3 stoperow i 5 w obronie... ciekawe czy to jest jakos cwiczone na treningu czy po prostu pod wplywem chwili i potrzeby tak zarzadzil.... w kazdym razie widac, ze nie mysli schematycznie i nie trzyma sie kurczowo standarowych rozwiazan