|
Bo byle wygrana zbliża natychmiast do pierwszej ósemki, tak jak byle przegrana do strefy spadkowej? Taka liga, gdzie nic właściwie nie jest niemożliwe. Większość ludzi jest z natury niecierpliwa, sam już widzę Wisłę w górnej ósemce, po dajmy na to przegranej z Koroną znów będzie strach.
Ale nigdy nie będę jebał Stolarczyka czy piłkarzy jak niektórzy tutaj, to trzeba napiętnować, a nie zwykłe kibicowskie emocje.
|