|
Parę uwag.
Obie wymuszone zmiany o dziwo nie spowodowały zapaści w obronie.
Żukow harował jak wół ale w końcówce słaniał się na nogach a paru ostatnich akcjach nawet nie miał sił podbiec ..
Stosunek odbiorów do niebezpiecznych strat u Bashy już OK.
Jeśli chodzi grę na przedpolu To Buchalik jest najbardziej bojaźliwym bramkarzem od wielu lat. Nie pamiętam kiedy wyszedł do piłki dośrodkowywanej z rogu.
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|