|
Wreszcie przestaliśmy się bać - co to będzie po 70-tej minucie. Jest siła i kondycja. Wróciła normalność i pewność w grze.
Przydałoby się nieco więcej koncentracji przez cały mecz, było parę akcji Jagi gdzie nasz zespół (nie tylko obrona) zachowywał się jak niewidomi we mgle.
Po strzeleniu gola nie cofnęliśmy się i nie było obrony Częstochowy tylko graliśmy swoje. Duży plus. Mało było meczów w tym sezonie w których praktycznie przez cały mecz nie obawiałem się o wynik
Jestem ciekaw jak Skowronek będzie zarządzał składem przy tak szerokiej ławce. Ale to raczej kwestia na kolejny temat meczowy
Jutro środa, będzie nowy temat meczowy, no nie Czerepach?
|