|
"idze, idze bajoku" czy jak kto woli "idźże, idźże" to akurat zwrot wprost z krakowskiego Zwierzyńca, który dzielnicą Krakowa jest od dość dawna, a nie z pod krakowskich wiosek. Wybaczcie offtop.
A żeby było trochę merytoryki - mecz oglądało się dobrze, wejście w wiosnę na plus (choć jeszcze zima). Nie ma co się podpalać, trenować, pracować i zbierać punkty. Ale lekkim optymizmem powiało.
|