Przyszedł wreszcie środkowy pomocnik z prawdziwego zdarzenia (Żukov), środkowy obrońca (Hebert) i napastnik (Turgeman) to i wynik jest. Nie chce tu obwieszczać rychłego utrzymania, ale dla mnie ta sobotnia gra wlała sporo optymizmu na następne mecze. Wyglądaliśmy jak pitbul żądny krwi. Myślę, że musiałoby się stać jakieś nieszczęście żebyśmy się nie utrzymali. Przed nami 3 stosunkowo łatwe mecze z czego 2 u siebie, innego wariantu niż 9 pkt nie biorę pod uwagę
