|
Dobra, sporo tutaj wniosków jak na jeden mecz.
Mam nadzieję że trener i zawodnicy patrzą na to wszystko dużo spokojniej, bo jak gdzieniegdzie czytam o walce o ósemkę czy nawet wyżej to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
Jesteśmy na przedostatnim miejscu w tabeli, do końca czeka nas 16 cholernie trudnych spotkań, z czego 7 ostatnich w grupie spadkowej na noże. Kilka meczów wygramy, kilka przegramy - oby więcej tych pierwszych, wtedy się utrzymamy.
Najważniejszy wniosek po wczorajszym meczu jest taki, że tym razem w przygotowaniach błędu nie było i fizycznie wyglądamy dobrze - a to jest w tej naszej lidze niezbędna podstawa do czegokolwiek. To jest baza, na której można opierać optymizm.
Druga rzecz to taka, że w razie kartek i urazów ma kto grać i nie będą to typowe "zapchajdziury". Skoro z ławki nie podnieśli się w ogóle Chuca, Pawłowski, Kuveljic czy choćby Boguski a w ogóle na niej nie usiedli Silva czy Brożek to znaczy, że jest kim trenować i kim grać.
Natomiast z ocenami nowych wstrzymajmy się przynajmniej do końca miesiąca.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|