wiesniak842 napisał(a):

No skoro wiesz to pewnie musiales ominac wczorajszy mecz Lecha, w ktorym tak padly dwie bramki
|
Oglądałem i gówno prawda. Obie bramki były z dystansu po zrobieniu sobie miejsca, a nie wkręcanie przy asyście obrońcy. Puchacz zszedł na lewo i miał przed sobą całą bramkę, druga padła po wycofaniu do tyłu i zrobieniu wyrwy w obronie.
Poza tym oglądałem cały mecz, nie tylko bramki i wiem ile sytuacji zjebali. A gdyby nie głupi karny Szumskiego to mogłoby być 0:0 albo 0:1, po tej bramce Raków siadł, wcześniej Lech walił głową w ścianę mimo optycznej przewagi.