1q2 napisał(a):

Ale tak na serio to in minus mnie Wasyl zaskoczył. Lata latami, ale też przeciwnicy nie ci z którymi wcześniej grał.
Z drugiej strony partnerzy z obrony też się nie popisali. Konkretne boki i dobry partner na środku i myślę że Wasyl dobrzy by tym dyrygował.
|
Tak się kończy kariera. Organizm mówi stop. Wasyl ma siłę, ma wytrzymałość, ale szybkość już się skończyła. Taki moment przychodzi, dla jednych wcześniej, dla innych później, czasem chodzi o kontuzje, ale zawodowi sportowcy na koniec kariery są często inwalidami.
Wasyl rok temu wyglądał super, nie oduczył się grać w piłkę tylko czas reakcji i szybkość się mocno pogorszyły. Stąd faule - jeśli ktoś go wyprzedzi to już go nie dogoni. Wcześniej nadrabiał ustawieniem, teraz już za duży zjazd zaliczył.