|
Może nie, że mega karierę ale jeśli ktoś sobie radzi na poziomie e-klasy to jeśli mamy być szanującym się klubem to uważam, że powinniśmy umieć rozwinąć piłkarza do tego poziomu, który osiągnie on po ewentualnym transferze do innego klubu.
Dla mnie Mączyński, Uryga, Stolarski, Kurto, Nalepa
Pewnie jeszcze paru by się znalazło w ostatniej dekadzie. Nie wiem, dla mnie to jest słabe, że u nas można być talentem, wielkim talentem i się nagle albo ląduje w lipnym klubie i lipnej lidze = koniec kariery, albo gdzieś tam lepiej pójdą te chlopaki od nas jak wyżej wymienieni i karierę zrobią. A jeszcze Ćwielong mi się przypomina.
Czy u nas w ogóle przez ostatnie 10 lat był jakiś piłkarz mlody, obiecujący, który się rozwinął w Wiśle lub na wypożyczeniu i wrócił mocny do Wisły i został trzonem zespołu lub w ogóle mocnym punktem? Jedynie o Małeckim (o Brożkach już nie wspominam bo to stare chlopy juz i dawne lata) chyba tak można powiedzieć, ale tu tez beka bo chlop robił progres, później stanął w miejscu, a poźniej był mocny regres. Właśnie razem z Cwielongiem u nas startowali i też jeden musiał odejść, a drugi wyhamował z karierą i zrobił the end.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|