|
Akurat w przypadku Urygi był dosyć dobrze wprowadzany do składu u nas. Był gnojony, nawet przeze mnie, ale nie zapominajmy, że na początku grał u nas jako def.pomocnik gdzie się po prostu nie nadaje ze swoją zwrotnością. Był u nas w okresie gdzie się wydawało, że zaraz wrócimy do ligowej czołówki, presja była wobec niego bardzo wysoka.
Tutaj zawalili rządzący klubem w tym okresie, nie została z nim przedłużona umowa, myślę, że Wdowczyk nie miał wiele do powiedzenia czy go zostawić czy nie. Ciekawy jestem czy gdyby Uryga dostał od nas ofertę kontraktu na podobnym poziomie co w Płocku to czy by nie został wtedy u nas. Można było to rozegrać inaczej w tamtym okresie, ale to tak jak mówię, nieprzedłużanie z nim umowy to bardziej decyzja rządzących niż sztabu trenerskiego.
|