wiesniak842 napisał(a):

|
Rozumiem, ze Twoim zdaniem SA przez tyle lat robilo i robi produkty gorszej jakosci, bo nie ma praw do nazwy i herbu SA. Albo inaczej zebys zrozumial. Brak herbu TS determinuje Twoim zdaniem to, ze SA wypuszcza chujowe produkty, ale posiadanie wlasnego herbu SA nie zobowiazuje do wydawania produktow o lepszej jakosci? Wezcie se popatrzcie na najnowsze produkty z SA ( juz za trio). Przeciez to jest jakies chinskie gowno i nie ma w tym nic dziwnego, ze nikt tego nie kupuje. Zeby bylo smieszniej, to na nich nie ma nawet herbu SA.
|
Przez tyle lat robiło się produkty takiej jakości, bo nikt nie przywiązywał do tego większej wagi. Nikogo nie interesowało zarabianie na tym, z tego samego powodu, dlaczego nie było zainteresowania szkoleniem młodzieży. Historię znamy. Natomiast jak ktoś ma przywiązać do tego wagę i chce na tym robić biznes, to wszystkie składowe musi mieć zgrane, obliczone, wypozycjonowane. Biznes się musi spinać a więc musi mieć strategię, którą się wykonuje. Bez tego to jest takie robienie coś dla sztuki.
Przykład: Sprzedając bluzę o jakości "x" z herbem S.A zarobisz na niej mniej, niż za tą samą bluzą z herbem Wisły. Ktoś w klubie to obliczył i doszedł do tego wniosku, że potrzebuje mieć prawo do herbu i nazwy i na tym chce opierać ten biznes. Herb i nazwa jest mu potrzebna do prowadzenia marketingu, do pozycjonowania komercyjnego na produktach. Póki co jak nie ma się podstaw nie ma co oczekiwać, że klub będzie inwestował w biznes, którego potencjał sięga powiedzmy 50-60%.