Oczywiście sprzedaż gadżetów jest istotna, trzeba to w końcu uregulować. Ale nie zapominajmy o jednej rzeczy. Ilu z Was buja się w barwach w dzień powszedni?

W Krakowie dzieci nie chodzą do szkoły z plecakami Wisły. Taki klimat i specyfika.
To nas odróżnia od Warszawy.