naprawdę sprawdzenie zasadności L4 przez ZUS na prośbę pracodawcy jest bardziej niz proste:
https://www.zus.pl/documents/10182/7...2-3b9e170b6fc7
"Lekarz orzecznik ZUS może po przeprowadzeniu kontroli zwolnienia lekarskiego stwierdzić, że przyczyna powodująca niezdolność do pracy ustała. Jest to sytuacja, gdy ubezpieczony w dalszym ciągu przebywa na zwolnieniu z pracy w związku z chorobą, która w rzeczywistości nie ma już miejsca. Pomimo wskazania daty końcowej zwolnienia, która jeszcze nie nadeszła, lekarz orzecznik ZUS ma możliwość jej zmiany. Wystawia wówczas zaświadczenie lekarskie e-ZLA/K (Zaświadczenia lekarskiego wydanego w wyniku kontroli lekarza orzecznika ZUS), które jest równoznaczne z zaświadczeniem stwierdzającym brak przeciwwskazań do wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku. "
"Każdy pracodawca jest uprawniony do przeprowadzania kontroli prawidłowości wykorzystywania przez pracowników zwolnień lekarskich od pracy, za które wypłaca z własnych środków wynagrodzenie za czas choroby na podstawie art. 92 Kodeksu pracy. Pracodawca jest także uprawniony do przeprowadzania kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy, za które wypłaca swoim pracownikom (również innym ubezpieczonym, np. zleceniobiorcom) zasiłki chorobowe i opiekuńcze oraz świadczenie rehabilitacyjne."
Tak więc gadanie Wisłockiego o przebywaniu tych osób na zwolnieniu lekarskim bez podjęcia kroków zmierzających choćby do weryfikacji zasadności zwolnienia to zwykłe mydlenie oczu opinii publicznej.