|
Ja cenię RW za jego prostolinijność. Mówi prosto z mostu. Fajnie by było gdyby to brat Kuby był prezesem bo z nim to byśmy się dogadali (załatwia dwie sprawy, antagonizuje trio wewnętrznie, stawia TJ i JK w oczach opinii publicznej jako tych dwóch co się nie chcą dogadać, wskazuje osobę w domyśle najłatwiejszą do "przekonania" do swoich racji).
A gadanie o super fortelu w którym "rozbił" ich wewnętrzne stanowisko przez spotkanie z Kubą no poezja. Robienie z drugiej strony idiotów level master. Bardzo to takie nasze, Wiślackie. Byle dosrać przeciwnikowi.
Się uczy tych małych gierek szybciutko. Jeszcze chwila i załatwi jakiś własnych inwestorów z Kambodży.
Chociaż ja z niecierpliwością czekam na objawienie jakiś szczegółów tych sylwestrowych wizyt notarialnych. Też może być ciekawie.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|