Piknik1906 napisał(a):

Ależ miało, choć nie w takiej skali jak piszesz bo wiele z tych rzeczy gdy zostawał „szefem” już było. Wisłocki dostał (nie zarobił, zorganizował tylko sobie wziął z SA) dodatkowe kilkaset tysięcy złotych rocznie i za to zrobił to co piszesz oraz spłacił długi. Normalna, niezbyt skomplikowana operacja. Miło, że nie wyprowadził jak koledzy, ale powód do żadnej wyjątkowej chwały to nie jest. Ot udało mu się wydać więcej pieniędzy, które mu ktoś dał.
Ty regularnie wychwalasz wielki wkład Wisłockiego, a w tych warunkach to powinna być norma. No chyba, że Ty wychwalasz to, że w przeciwieństwie do kolegów ekipy z którymi wspólnie władzę nad TSem przejmował „mógł, a jednak nie ukradł”. Ale jeśli tak to ja mam jednak inne standardy i to jest minimum. Chwalić można za coś więcej. A wychwalać i rzucać jako koronne argumenty jak Ty masz w zwyczaju, to już zupełnie nie ma czego.
|
To napisz konkretnie co było przed rządami Wisłockiego, skoro wiele z tych rzeczy już istniało. Napisz ilu było trenerów, jak wyglądał cały sztab szkoleniowy, program klubów partnerskich, gdzie trenowały roczniki i inne rzeczy o których wspomniałem. Co miał zrobić więcej, konkrety. "Ot udało mu się wydać więcej pieniędzy, które mu ktoś dał" - zmarnował je, miał je oddać, bo nie rozumiem?
O czym w drugiej części piszesz, to już Bóg raczy wiedzieć. Nikogo nie wychwalam, nie wynoszę pod niebiosa, wskazuję tylko, że wykonano jednak kawałek dobrej roboty w czasach szefowania Wisłockiego w AP (i nie zaprzeczam, że wiele rzeczy powinno się zrobić lepiej). Chcesz, to napisz zarzuty jakie masz do AP, do Wisłockiego konkretnie, ja poproszę żeby się do tego odniesiono.