Wyświetl pojedynczy post
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22728
Stary 11.01.2020, 14:34
Jak na to wszystko popatrzy się z zewnątrz to mozna się załamać...


Zacznijmy od tego czy TS kogokolwiek zwolnił? Jak wiadomo Sarapata i Dukat sami podali się do dymisji... Część ludzi jest na L4, więc Wisłocki nie może ich zwolnić, część ludzi to "porządni działacze, działający lata z dziećmi". Sam Wisłocki był w Zurichu, ale jak przyznaje, tylko żeby nażreć i posiedzieć w luksusowym hotelu za pieniądzę TSu...


Spójrzmy też na CV Wisłockiego. Jeszcze nie dawno śmialiśmy z menedżera siłowni pana Dukata, gdzie nawet ja sugerowałem, że jednak zarobki z takim CV ma za duże. A przecież przed menedżerowaniem, pracował kilka lat w Deustche Banku, oraz posiadał wyższe wykształcenie... Wiadomo - prywatna uczelnia - ale jednak na paru wykładach z zarządzania, ekonomii, czy rachunkowości pewnie był...


A Wisłocki? Facet skończył AWF - ma wiedzę o anatomii człowieka, wie jak prowadzić treningi z młodzieżą, pewnie na 1500 metrów by mnie wykończył... Tylko, że nie ma to nic wspólnego z reformowaniem wielosekcyjnego zadłużonego klubu, zatrudniającego 170 osób... Dlaczego TS nie szuka nikogo na jego miejsce? Skoro Wisła SA w czasie kryzysu mogła znaleźć za free Obidzińskiego, to myślicice że nie znalazł by się ktoś w Polsce gotowy pracować i reformować TS? Nawet przy niskiej pensji - jednak robota bardzo medialna. Nie wspominając już o socios - gdzie osobiście znam kilku członków, którzy mają znacznie lepsze CV od Wisłockiego, i podjęli by się takiej pracy...


Dlaczego nikt takiej osoby nie szuka? Przecież media by sprawe rozdmuchały na cały kraj...


Jedynym wartym wspomnienia punktem w karierze prezesa, jest zarządzanie wiślacką akademią. Nie wiem, skąd te opinie, że bardzo dobrze sobie tam poradził - siłą rzeczy jego działania w latach 2015-18, będziemy mogli ocenić dopiero w latach 2025-2028, wszak nie szkoli się dla MP Juniorów, a dla sukcesów w seniorskiej piłce...


Oczywiście ostatecznie zaorała i pogrążyła go sprawa z brakiem gwiazdki. To tak jakby Dukat miał zamówić nowe atlasy do siłowni, a kupił atlasy świata z księgarni...



Zresztą pan prezes obiecał wyciągnięcie konsekwencji personalnych. Minęły dwa miesiące, czy prezes wie już przez kogo straciliśmy 150 tysięcy złotych i zamierza go zwolnić? Czy jednak mu trochę głupio samego siebie zwolnić?



===


Co jest najpiękniejsze, to prezes nie posiadający żadnego doświadczenia w biznesie, nie miał jakichkolwiek problemów aby dogadać "super-tajną" umowę z Platinum. Ot, parę tygodni i szybciutko wpis na 25 milionów złotych w wiślackich gruntach się pojawił... Zapewne była to tak genialna umowa, ze nie było czego negocjować. Przecież Wisłocki takie umowy to co tydzień podpisuje, normalka.



Tajność tej operacji, również jest zrozumiała. To będzie taka innowacja, że cała Polska będzie o tym mówić. Podobno nawet jak będą budować tą halę, będą wielkie parawany, aby nikt nie odgapił tego projektu od nas...


====
Cytat:
z drugiej strony ściągnął Królewskiego (a więc pośrednio trio) , dziwne to wszystko...
Ano właśnie: ściągnął tylko Królewskiego - chłopaka w okularkach, oryginała z trochę przerośniętym ego. Miał poratować kasą, a władze w spółce dalej zostawić TSowi... A jakby mu nie pasowało, zaczął coś płakać do mediów - to wystarczy tydzień i kibice będą przeciw niemu.


Wyobrażasz sobie co by się działo na jego profilu, gdyby w ratowanie nie zaangażował się Kuba? Że jakiś informatyk z Gorlic, chce wiślackiego herbu, od naszej wiślackiej rodziny? Że znak rekina przeszadza mu na trybunach? Przecież by go zjedli już dawno, pozdrowień z trybun by się nasłuchał co nie miara...



No, ale między wódkę a zakąskę, w.......ił sie Kuba i cały plan się zaczął się sypać. Nie runął, ale trzeba dać na przeczekanie...


Bo z Kubą pewnie plan był taki, że pogra parę lat, następnie Wisłocki wręczy mu kwiaty na stadionie i zaproponuje jakąś funkcję w Wiśle. A jemu zachciało się przejmowania Wisły, czego nikt w TSie nie planuje robić..


Problem jest taki, że nie można oficjalnie tego powiedzieć, nie można tego oficjalnie Kubie oznajmić. Bo kibice w ewentualnym sporze, zawsze uwierzą Kubie (czyli dokładnie odwrotnie, niż gdyby spór był na linii Królewski-TS).


Dlatego mamy grę na zwłokę - przecież Wisłocki na żadną z propozycji nie mówi "nie", aby nikogo nie zrazić. Nie potrafi jednak, żadnej propozycji zaakceptować oficjalnie na piśmie. Typowa gra na czas, liczą że się w końcu triu znudzi i odpuszczą.
Ddf
Odpowiedz cytując