Osoby, które odejdą w takim momencie, nie zdają sobie sprawy po co powstało stowarzyszenie. Naprawdę trzeba tłumaczyć, że próbujemy stworzyć organizację, która będzie mogła w czasach braku zaufania do zarządzających patrzyć im na ręce i kontrolować, by w klubie nie dochodziło do wydarzeń z przeszłości? Powstaliśmy po to, by decydować na co chcemy wydać nasze pieniądze - możemy przekazać je ot tak, gdy taka będzie wola członków, jako zwykła darowizna, którą będzie dysponował klub. Stać się tak może, gdy będziemy mieli pełne zaufanie do władz spółki. Jeśli takiego zaufania nie będzie, to możemy wstrzymać nasze finansowanie, jednocześnie postawić żądania, które - żeby nasze wsparcie wróciło - będą musiały być spełnione (np. członek RN spółki, wgląd w finanse - choć o to powinniśmy walczyc wg mnie już teraz). Takie Socios nie powstanie z dnia na dzień, nie powstanie też, gdy zamiast walczyć o nowych członków, będziemy tylko wymieniać powody z powodu których odejdziemy ze stowarzyszenia.
wolfy napisał(a):

Myśle że deklaracja że w przypadku fiaska rozmów TS kasy nie dostanie tak jak dostaje SA byłoby jakąś formą nacisku.
Ale nie moja kasa, nie należę do Socios...
|
Przecież my nawet takiej deklaracji składać nie musimy, bo tak po prostu działa Socios. Nie będzie przekazania żadnych pieniędzy, jeśli członkowie tak zadecydują! A tak właśnie zadecydują, jeśli nie będą mieli zaufania do władz spółki...