Darisz Marzec trener Stali Mielec:
"Zabolało mnie ostatnio, że akademia Wisły nie dostała żadnej gwiazdki w programie certyfikacji akademii PZPN. Wiadomo, że nie ma odpowiedniej bazy, ale z tego, co słyszałem, program, jaki Wisła złożyła do PZPN-u, to był jakiś śmiech. Coś niemożliwego. To dla mnie coś, za co ktoś w Wiśle powinien ponieść konsekwencje. I to nie polegające na tym, że ma przyznać, że zawalił. To za poważna sprawa. I nie mówię o trenerach, którzy nie donieśli jakichś zaświadczeń, a o osobach z samej góry. Kluby z niższych lig, właściwie z podwórek, dostały gwiazdki, a Wisła Kraków nie. Stal Mielec, której akademia istnieje dopiero od kilku lat, otrzymała złotą gwiazdkę, a niektórzy jej wychowankowie już trenują z pierwszą drużyny. Jeśli trenerzy w Wiśle czegoś nie donieśli, winę ponosi ten, kto jest na górze. Skoro ktoś zawalił taką sprawę, to znaczy, że się do tego nie nadaje. Zwłaszcza że na przygotowanie dokumentów był nie tydzień, tylko długi czas..."
https://www.przegladsportowy.pl/pilk...sienna/jq3nwel