|
Moim zdaniem wolfy przesadzasz z tą krytyką pozostawienia szkółki do lat 12 w rękach TS. Mówię oczywiście o sytuacji, gdy SA również może szkolić najmłodszych.
Jest to przerabiane w Polsce w wielu klubach (Korona, Ślask, Cracovia). Po prostu można szkolić w danym momencie więcej dzieci, można ciągnąć więcej dotacji, a co za tym idzie masz więcej materiału z którego można koniec końców wybrać później kandydatów na piłkarzy. Lepiej brzmi jak twoje dziecko trenuje w zespole "TS Wisła Kraków rocznik 2010", a nie "Wisła Kraków SA III rocznik 2010". Jakkolwiek absurdalnie to brzmi, ale dla rodziców to naprawdę ma znaczenie, bo przecież żadne dziecko nie jest tak słabe żeby trenować w trzeciej drużynie z danego rocznika.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|