Konrad. napisał(a):

|
Dlaczego musimy uzasadniać taka propozycje, dlaczego musimy (my jak i ty) tracić godziny na dyskusję, zamiast siąść do laptopa i w 5 minut wysłać maila z ankieta? Choćby na typowe "od....... się"? W czym jest problem? Opłacamy przecież człowieka, który ma ogarniać sprawy techniczne, jak wam się nie chce liczyć głosów to mogę się tym zająć. O co chodzi?
|
Dlaczego musimy tracić czas na dyskusje? Sądzę, że to ważne, by więcej osób wyraziło swoje zdanie na temat ewentualnych pytań/odpowiedzi, które miałyby się znaleźć w takim głosowaniu. Co do sugerowania, że się komuś liczyć głosów nie chce, to daruj sobie, bo nie daliśmy Ci nawet pół powodu, byś mógł tak pisać. I tak, zarząd wie od początku, że pojawiła się taka dyskusja i taka prośba na forum (a tak btw. serio jakąś ujmą byłoby dla Ciebie wysłać po prostu maila?).
Konrad. napisał(a):

Druga rzecz : mamy zupełnie inna wizję socios. Dla mnie to nie ma być zorganizowana regularna zbiórka kasy niczym WOŚP. To ma być aktywnie działająca społeczność kibicowska, wyrażająca swoje poglądy, opinie. Która oprócz kasy do klubu, być może kiedyś będzie miała członka zarządu, który mógłby wyrażać poglądy całej społeczności w pewnych kwestiach.
Oczywiście mam świadomość, że model wyboru prezesa z Barcelony nie miałby w Polsce racji bytu (tam zresztą socios działają na innych zasadach), ale jestem w ciężkim szoku, że jest taki problem aby kibice mogli demokratycznie wyrazić swoje zdanie w tak ważnych rzeczach jak akademia, herb, prawa do nazwy, itd.
|
Nie masz innej wizji Socios - chyba wszyscy, łącznie z założycielami stowarzyszenia tak właśnie widzą naszą organizację. Powiem Ci co z tych wizji zostaje. Aktywna społeczność? W ciągu roku była szansa pomóc/wykazać się podczas różnych wydarzeń (koncerty, walne zgromadzenia, wiślacki dzień dziecka, turniej "Wisła dla Klubów"). By wymieniać poglądy, dzielić się pomysłami, zintegrować społeczność Socios robiliśmy spotkania "przy piwku". Efekt? Przy każdym z tych wydarzeń/spotkań pojawiało się 10-15 tych samych, zaangażowanych osób. Bardzo im przy okazji dziękuję, bo bez ich pomocy wiele rzeczy by się nie udało/nie odbyło. I to tyle jeśli chodzi o aktywność. O osobie z ramienia Socios w strukturach spółki rozmawiamy od marca bodajże, docelowo widzielibyśmy kogoś w Radzie Nadzorczej.
Druga sprawa - kto Ci zabrania wyrażać swoje zdanie, swoją opinię na jakikolwiek temat? Mamy inną wizję niż Twoja w przypadku głosowania, nad którym teraz rozmawiamy. Jeśli mamy je przeprowadzić, to nie będziemy robić tego "na chybcika". Chcemy przemyśleć pytania, zapytać większej ilości członków o ich sugestie, czy chcieliby - oprócz sugerowanych pytań/odpowiedzi - dodać swoje propozycje. Choćby po to, by uniknąć kolejnych głosowań nad tym samym. Rozumiem, że możesz poczekać te kilka dni na początek głosowania?
Konrad. napisał(a):

|
Może się bowiem zdarzyć sytuacja, w której zostaniesz spytany o zdanie socios Wisły w tej kwestii. Co odpowiesz, skoro tego nie wiesz?
|
Odpowiem tak, jak to widzę - nastroje naprawdę nietrudno wyczuć. Dodam, że nie będzie problemem przeprowadzić ankietę, by poznać szczegółowe zdanie naszej społeczności. Na tę chwilę takie pytania się jednak nie pojawiły, była tylko nasza sugestia w stosunku do władz TS, o której pisałem.
Zaczynasz poruszać tyle wątków, że lepiej byłoby się po prostu spotkać i porozmawiać, bo o budżecie spółki, darowiznach celowych itd. możemy tutaj pisać elaboraty i każdy będzie miał różne zdanie (możesz środki przeznaczyć choćby na sprzęt, infrastrukturę, których nie planowano w wydatkach budżetowych, więc spółka nie będzie miała dzięki naszej działalności "wolnych środków"). Najważniejsze jest tutaj nasze ewentualne miejsce w strukturach klubu, by mieć wgląd w jego finanse i możliwość kontroli wydatków. To w jakimś stopniu zamknęłoby temat obaw o wykorzystanie naszych środków nawet przy niekorzystnych zmianach właścicielskich.
Gin napisał(a):

|
Man nadzieję że Socios nie będzie jak Pis , proszę nas wspierać i nie przeszkadzać
|
Czy w przeciągu półtora roku choć raz wydarzyło się coś, by uzasadnione było w ogóle takie zdanie?